Menu

  • DYSTRYBUTORO NASKONTAKT

    Hydrauliczne a mechaniczne hamulce tarczowe w rowerach elektrycznych: którego naprawdę potrzebujesz?

    W deszczową środę, gdy schodziłem ze stromego bawarskiego wzgórza, zdałem sobie sprawę, że mechaniczne hamulce mojego starego roweru elektrycznego nie wytrzymają. Palce całkowicie zaciśnięte, tylne koło ćwierka – i nadal się toczy. Udało mi się zejść na sam dół, ale to 30-sekundowy zjazd jest powodem, dla którego teraz testuję każdy rower elektryczny, który recenzuję, na mokrym asfalcie, zanim napiszę o nim choćby słowo.

    Pytanie, które najczęściej słyszę na temat hamulców w rowerach elektrycznych, nie brzmi: „Jak je odpowietrzyć?” lub „które podkładki są najlepsze?” To znacznie prostsze: hydrauliczne czy mechaniczne hamulce tarczowe w rowerach elektrycznych – jakiego tak naprawdę potrzebujesz?

    Krótka odpowiedź: zależy to od tego, jak ciężki jest Twój rower, jak często jeździsz w deszczu i czy jesteś osobą, która majsterkuje przy własnym zestawie. Długa odpowiedź — ta, która faktycznie pomoże Ci wybrać — jest celem tego przewodnika.

    Jak hamulce tarczowe faktycznie działają w rowerach elektrycznych

    Elektryczny rower DYU M20 jadący po górskich skałach demonstruje siłę hamowania

    Hamulce tarczowe zastąpiły hamulce szczękowe w rowerach elektrycznych z jednego powodu: masy i prędkości. Nowoczesny rower elektryczny z rowerzystą na pokładzie często przechyla szalę przy wadze ponad 120 kg, a nawet dopuszczone w UE wersje 25 km/h generują znaczną energię kinetyczną przy każdym zatrzymaniu. Hamulce szczękowe – oldschoolowe zaciski, które ściskały felgę – po prostu nie wytrzymywały. Wyblakły, gdy były gorące, straciły przyczepność, gdy były mokre, i zużyły samą felgę.

    Hamulec tarczowy działa inaczej. Zamiast zaciskać felgę, zaciska metalowy wirnik (zwykle 160 mm lub 180 mm) przykręcony do piasty koła. Wirnik jest mały, lekki i znajduje się z dala od brudu drogowego. Istnieją dwa systemy dociskania klocków do tego wirnika.

    Mechaniczne hamulce tarczowe (uruchamiane linką)

    Ty pociągasz za dźwignię. Od dźwigni do zacisku biegnie stalowa linka. Linka pociąga ramię zacisku, które dociska jedną płytkę (czasami obie) do tarczy. Prosty, mechaniczny, możliwy do przebudowy za pomocą narzędzi ręcznych.

    Hydrauliczne (uruchamiane cieczą) hamulce tarczowe

    Ty pociągasz za dźwignię. Uszczelniony tłok w dźwigni tłoczy płyn hamulcowy – olej mineralny w większości systemów rowerów elektrycznych – przez zamknięty wąż aż do zacisku. Płyn wciska dwa tłoczki w zacisk, które równomiernie dociskają obie klocki do tarczy. Żadnych kabli. Brak strat tarcia. Inżynierska elegancja, pod warunkiem, że nic nie wycieka.

    Na papierze różnica wydaje się niewielka. W rzeczywistej jeździe istnieje różnica między hamulcem, który daje pewność, a hamulcem, który wywołuje niepokój.

    Mechaniczne hamulce tarczowe — uczciwe argumenty za i przeciw

    terenowy rower elektryczny DYU M20 zaparkowany na pustyni o zachodzie słońca z kaktusem

    Nie lekceważmy tego. Mechaniczne hamulce tarczowe są nadal montowane w setkach tysięcy nowych rowerów elektrycznych każdego roku i istnieją ku temu prawdziwe powody.

    Szczere zalety: są tańsze w zakupie i tańsze w wymianie. Pełny zacisk mechaniczny kosztuje około 25-40 euro. Hydrauliczne odpowiedniki zaczynają się od 60 euro i sięgają ponad 150 euro w przypadku modeli wyczynowych. Można je również naprawiać w terenie — jeśli coś zepsuje się w trakcie jazdy, zazwyczaj można naprawić hamulec mechaniczny za pomocą narzędzia wielofunkcyjnego i zapasowego kabla. Zrobiłem to dwa razy podczas przejażdżek po wsi, gdzie zestaw do odpowietrzania nie leżał dokładnie w moim plecaku. Nie ma płynu, który mógłby się odbić, nie ma pęcherzyków powietrza, które można by ścigać, i nie ma ryzyka zanieczyszczenia. Zmień klocki, wyreguluj napięcie linki i jedź.

    A na lżejszych i wolniejszych rowerach elektrycznych? Są naprawdę wystarczające. 20-kilogramowy pojazd składany przy prędkości 25 km/h nie wymaga siły hamowania na poziomie wyścigowym. Dobre hamulce mechaniczne ze świeżymi klockami wytrzymają cały dzień.

    Teraz szczere wady. Potrzebują większej siły dźwigni, ponieważ kable tracą część nacisku dłoni na skutek tarcia. Po długim zjeździe lub 40 km dojazdu do pracy Twoje dłonie szybciej się męczą. Większość zacisków mechanicznych porusza tylko jedną okładziną – druga jest nieruchoma – co prowadzi do asymetrycznego zużycia tarczy i irytującego dźwięku skrobania nawet w przypadku nowych klocków. Ulegają degradacji w deszczową pogodę: kabel zamoknie, obudowa wygina się i tracisz chwyt. Mój moment na Bawarii? To był hamulec mechaniczny podczas deszczowego zjazdu. Wymagają także regularnej regulacji — w miarę rozciągania się linki i zużywania się klocków będziesz musiał obracać regulator lufy co kilka tygodni jazdy.

    Nie sądzę, że hamulce mechaniczne są złe. Myślę, że są przeceniane ze względu na swoją prostotę i przeceniane ze względu na bezpieczeństwo w warunkach, dla których nie zostały zaprojektowane.

    Hydrauliczne hamulce tarczowe — co tak naprawdę naprawiają

    Elektryczny rower DYU M20 jadący leśnym szlakiem ze sterowaniem hamulcem hydraulicznym

    Tutaj robi się interesująco. Gdy po raz pierwszy jechałem na rowerze elektrycznym z wysokiej jakości hamulcami hydraulicznymi – DYU M20 na szutrowej trasie pod Monachium – prawie skończyłem już przy pierwszym mocnym pociągnięciu, ponieważ ugryzienie było o wiele ostrzejsze, niż się spodziewałem. Nadal kalibrowałem nacisk dłoni dla systemu linek i hydraulika M20 po prostu… działała. Jeden palec. Kropka. Za każdym razem.

    Co faktycznie poprawia hydraulikę: stałe wyczucie dźwigni, ponieważ nacisk na palec jest równy naciskowi na podkładce minus prawie nic. Długie zjazdy nie stają się trudniejsze. Klocki samoregulują się — w miarę zużycia tłoki wysuwają się, aby utrzymać stały odstęp, więc nie trzeba majstrować przy regulatorze lufy. Obydwa klocki poruszają się razem, co oznacza równomierne zużycie tarczy, równą siłę docisku i brak zadrapań.

    Do tego dochodzi działanie na mokrej nawierzchni. System jest szczelny i nie ma kabla, który mógłby zostać zamoczony. Lekki deszcz ledwo wpływa na wydajność — a to ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać, jeśli dojeżdżasz do pracy przez cały rok w Europie Północnej. I wreszcie istnieje modulacja: krzywa nacisku na wgryzanie się jest gładsza, co oznacza, że ​​możesz mocno hamować bez blokowania koła. Na luźnym żwirze lub mokrym bruku nie jest to cecha – jest to wymóg bezpieczeństwa.

    Szczerze wady? Hydraulika jest droga w naprawie. Zestaw do odpowietrzania kosztuje 30-50 euro, olej mineralny to kolejne 10 euro, a jeśli nigdy wcześniej tego nie robiłeś, zrujnujesz swoje pierwsze odpowietrzenie. (Ja tak zrobiłem.) Węże mogą się załamać lub przeciekać – rzadko, ale kiedy tak się stanie, rower nie będzie działał, dopóki go nie naprawisz. A uszczelniony system jest bardziej nieprzejrzysty, gdy coś jest nie tak.

    Ale oto najważniejsza część: podczas ponad 6000 km testów na kilkunastu rowerach elektrycznych w ciągu ostatnich dwóch lat okazało się, że moje rowery wyposażone w układ hydrauliczny wymagały zauważalnie mniej konserwacji niż rowery wyposażone w mechanizmy mechaniczne. Nie tylko mniej ciągłych dostosowań — mniej całkowitego czasu pracy z narzędziem w dłoni.

    Hydrauliczne a mechaniczne hamulce tarczowe: różnice, które mają znaczenie podczas jazdy

    Elektryczny rower DYU M20 skacze po górskiej drodze podczas testu zjazdowego

    Większość porównań hamulców skupia się na specyfikacji. Pozwól, że opowiem Ci, co właściwie czujesz w drodze.

    Droga hamowania jest oczywista, ale jest mniej dramatyczna, niż można by się spodziewać na suchej nawierzchni. Jeśli wszystko działa idealnie, dobrze wyregulowany hamulec mechaniczny może zatrzymać się prawie tak szybko, jak hamulec hydrauliczny. Szczelina zwiększa się przy mokrej pogodzie, na ciężkich rowerach i podczas częstego hamowania.

    Zmęczenie rąk jest niedoceniane. Podczas dojazdów na dystansie 40 km przy dziesięciu lub piętnastu światłach skumulowana siła dźwigni działająca na układ mechaniczny sumuje się. Zauważyłem to najbardziej podczas moich dłuższych przejażdżek M20, gdzie hamowanie jednym palcem pozwalało mi rozluźniać pozostałe trzy palce przez wiele godzin. Mała rzecz na papierze — prawdziwa rzecz po godzinie w siodle.

    Spadek ciepła ma znaczenie podczas długich zjazdów. Mechaniczny hamulec tracący napięcie linki podczas długiego alpejskiego zjazdu to prawdziwe zjawisko — czułem, że tak się dzieje. Hydraulika jest znacznie mniej podatna na uszkodzenia, ponieważ kolumna płynu nie rozciąga się pod wpływem ciepła tak jak kabel.

    Deszczowa pogoda może być czynnikiem decydującym dla większości europejskich rowerzystów. Obydwa systemy testowałem w identycznych warunkach deszczowych, na tym samym 10% spadku. Mechaniczne: droga hamowania około 4,2 m przy 25 km/h. Hydraulika: około 2,8 m. Ta szczelina wynosząca 1,4 m odpowiada długości samego roweru. W przypadku zatrzymania w panice na przejściu dla pieszych różnica między zatrzymaniem się na krótko a jego brakiem.

    Jaki układ hamulcowy pasuje do którego kierowcy DYU?

    Elektryczny rower DYU M20 z grubymi oponami jadący pustynnym szlakiem z pełną prędkością

    W tym miejscu przestaję być abstrakcyjny. DYU buduje rowery elektryczne każdej kategorii, a wybór hamulców dla każdego z nich jest właściwie przemyślany. Pozwól, że Cię przez to przeprowadzę.

    Do jazdy ciężkiej, szybkiej lub terenowej — hydraulika nie podlega negocjacjom. DYU M20 w cenie 899 EUR jest najwyraźniejszym przykładem. To rower terenowy 750 W (szczytowo 1500 W) z grubymi oponami 20×4,0″, rozwijający prędkość maksymalną 45 km/h i masę własną 39 kg. Dodaj jeźdźca i plecak, a hamulce będą musiały pozbyć się energii kinetycznej przedmiotu o masie bliskiej 130 kg poruszającego się z prędkością zjazdu z autostrady. Hydrauliczny tarczowy hamulce nie są tutaj luksusem — to jedyna rozsądna odpowiedź. Testowałem M20 na mokrym leśnym żwirze i na suchej nawierzchni i skuteczność hamowania jest taka sama w obu przypadkach.

    ✨KUP DYU M20

    W przypadku długodystansowych dojazdów do pracy w mieście zdecydowanie preferowany jest układ hydrauliczny. Składany DYU C9 w cenie 899 EUR pozwala na przejechanie ponad 100 km na jednym ładowaniu, co oznacza, że w końcu przejedziesz w pogodę, której nie planowałeś. Hamulce hydrauliczne C9 zwracają się po raz pierwszy, gdy 15 km od domu złapie Cię niespodziewana ulewa. Ta sama logika dotyczy DYU FF500 za 1199 euro – grube opony, silnik o mocy 500 W i rzeczywiste dystanse miejskie na mieszanej nawierzchni.

    Do lżejszych zastosowań, przy niskiej prędkości i wyłącznie w mieście — mechanizm mechaniczny jest naprawdę w porządku. 16-calowy folder używany do przeskoczenia na odległość 4 km na stację kolejową nie wymaga hamowania na poziomie wyścigowym. Jeździec jest lekki, rower lekki, prędkości umiarkowane, a pogoda jest zazwyczaj taka, jaką wybrałeś. Mechaniczne hamulce tarczowe, odpowiednio wyregulowane, są w tym przypadku całkowicie wystarczające — oszczędzasz wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić lepszy zamek lub drugi akumulator.

    Co właściwie mówią dane dotyczące bezpieczeństwa

    Jazda na rowerze elektrycznym DYU M20 w zaśnieżonych górach w ramach testu bezpieczeństwa podczas mokrej pogody

    Staram się nie machać ręką w sprawie twierdzeń dotyczących bezpieczeństwa, więc oto liczby. Europejskie badania dotyczące zapobiegania wypadkom konsekwentnie wymieniają drogę hamowania na mokrej nawierzchni jako czynnik przyczyniający się do zderzeń tylnych rowerów elektrycznych i utraty kontroli na zjazdach. Szwajcarska Rada ds. Zapobiegania Wypadkom (BFU) opublikowała wiele raportów podkreślających rozbieżność między prędkością współczesnego roweru elektrycznego a sprzętem hamulcowym montowanym w modelach podstawowych.

    Europejska prasa rowerowa powtórzyła ten pogląd — sklepy takie jak Electrek regularnie podkreślają, że skok prędkości rowerów elektrycznych (wiele z nich obecnie certyfikuje na 25 km/h, niektóre na 45 km/h) przewyższył sprzęt hamulcowy w najtańszych modelach. Dobre hamulce dotarły do ​​średniej klasy, ale nie osiągnęły absolutnego dna rynku.

    Na wynos nie można powiedzieć, że „hamulce mechaniczne są niebezpieczne”. To „hamulce mechaniczne muszą być dopasowane do odpowiedniego roweru”. Przy 20-kilogramowym folderze przy 25 km/h wszystko jest w porządku. Na rowerze z grubymi oponami o masie 39 kg przy prędkości 45 km/h stanowią one ciężar.

    Konkluzja — moja szczera rekomendacja

    Elektryczny rower DYU M20 na malowniczej przejażdżce po alpejskim stoku śnieżnym

    Jeśli kupujesz swój pierwszy rower elektryczny i ma on być lekki, powolny i poruszać się po mieście – mechaniczne hamulce tarczowe nie są powodem do odrzucenia skądinąd dobrego roweru. Dbaj o ich wyregulowanie, wymień klocki, zanim zaczną skrzypieć, a wszystko będzie dobrze.

    Jeśli kupujesz cokolwiek, co waży ponad 25 kg, porusza się szybciej niż 25 km/h lub przewozi Ciebie i jakikolwiek ładunek w deszczową europejską pogodę — zapłać dodatkowo za hydraulikę. To największa pojedyncza poprawa Twojego codziennego bezpieczeństwa i komfortu, która zwraca się w postaci zaoszczędzonego czasu na konserwację już w pierwszym sezonie.

    Osobiście? Każdy rower elektryczny, który posiadam, ma teraz hamulce hydrauliczne. Podjąłem tę decyzję po przetestowaniu M20 w warunkach, w których nie zaufałbym hamulcowi linkowemu i nie oglądałem się za siebie. To nie marketing — to 6000 km jazdy we wszystkim, od letniego asfaltu po bawarski zimowy deszcz ze śniegiem.

    ✨KUP DYU M20

    Często zadawane pytania

    I kwartał. Czy hydrauliczne hamulce tarczowe są lepsze od mechanicznych w rowerach elektrycznych?

    Tak, w przypadku cięższych i szybszych rowerów elektrycznych. Hamulce hydrauliczne zapewniają krótszą drogę hamowania w deszczową pogodę, mniejsze zmęczenie dłoni podczas długich podróży i mniejsze koszty konserwacji długoterminowej. W przypadku lekkich, powolnych rowerów elektrycznych przeznaczonych wyłącznie do użytku miejskiego, wysokiej jakości hamulce mechaniczne są całkowicie wystarczające, jeśli są odpowiednio wyregulowane.

    Q2. Czy hydrauliczne hamulce tarczowe wymagają większej konserwacji niż mechaniczne?

    Wbrew intuicji nie. Hamulce hydrauliczne dostosowują się samoczynnie w miarę zużywania się klocków, więc nie ma potrzeby regularnej regulacji lufy. Wymagają serwisu odpowietrzającego co 1-2 lata, ale na co dzień wymagają mniej uwagi niż system kablowy. Hamulce mechaniczne wymagają częstszych ręcznych poprawek, aby zachować ostrość.

    Q3. Czy w moim rowerze elektrycznym mogę wymienić mechaniczne hamulce tarczowe na hydrauliczne?

    Technicznie tak, ale rzadko kiedy jest to tego warte. Koszt zestawu hamulców hydraulicznych wraz z montażem często wynosi 30–50% ceny nowego roweru, a wynik rzadko dorównuje wyczuciu hamowania roweru wyposażonego w fabrycznie zamontowaną hydraulikę. Jeśli motywacją jest bezpieczeństwo, zazwyczaj lepszym posunięciem jest zakup roweru z fabryczną hydrauliką.

    Kwartał czwarty. Które rowery elektryczne DYU są wyposażone w hydrauliczne hamulce tarczowe?

    Wszystkie modele DYU M20, C9, C5, C1, FF500, C6 i C6 Pro są fabrycznie wyposażone w hydrauliczne hamulce tarczowe. Lżejsze, składane modele, takie jak A5, C2, C3 i A1F Pro, wykorzystują mechaniczne hamulce tarczowe, które są dobrze dopasowane do ich mniejszej masy i niższych prędkości maksymalnych.

    Pyt. 5. Czy hamulce hydrauliczne naprawdę działają lepiej podczas deszczu?

    Tak — a różnica jest znacząca. W testach na mokrej nawierzchni hydrauliczne hamulce tarczowe stale zatrzymują się na dystansie o około 30–40% krótszym niż mechaniczne hamulce tarczowe przy prędkości 25 km/h. Uszczelniony system, ostrzejsze wyczucie dźwigni i lepsza modulacja zapewniają bezpieczniejsze i bardziej przewidywalne zatrzymanie, gdy droga jest śliska.

    Powiązane posty

    Zostaw pierwszy komentarz